Spotkanie z wszechświatem Wznoszę się ponad codzienność, dotykam wszechrzeczy Dzięki łasce i względom Tego Wszechmocnego. Absolutnie nie śniłam o takim momencie, Kiedy można sięgać niedosięgalnego. Lecz to tylko chwila, ułamek wszechczasu. Trzeba spisać raport, nie mogę się spóźnić. Mam niewiele czasu, by zdać sprawozdanie Z tego niazasłużonego spotkania z wszechświatem. Fot. …
Kim właściwie jest mama?
Przy wykonywaniu codziennych obowiązków związanych z matczyną posługą przyszła mi taka refleksja: „Kim właściwie jest mama? “. Wbrew niektórym opiniom, że niepracująca zawodowo mama to „obibok”, doszłam do następujących wniosków. Oto kim, wg mnie, jest mama, rzekomo „siedząca” z dziećmi w domu: Kierowca/ Szofer – odwozi/ przywozi dzieci do/z przedszkola/szkoły, a nawet czasami pracy (w …
Mój wybór
„Dokonawszy na wieki wybór w każdej chwili wybierać muszę” Wybrałam. Mój wybór to rodzina. Od września tego roku zrezygnowałam z pracy zawodowej na rzecz „pracy domowej”, a w szczególności, by być obecną mamą – zwykłym matczyskiem:). Czuję, że jestem potrzebna trójce moich dzieci, szczególnie temu najmłodszemu (2,5-latkowi). Praca zawodowa może poczekać, a małe …
Bycie matką to ciągłe wybory
Przez ostatnie miesiące (od września w zasadzie) mało tu się pojawiały moje wpisy. Działo się tak, ponieważ od września zeszłego roku zaczęłam pracować jako wychowawca w świetlicy małej wiejskiej szkoły na Pomorzu. Dzieliłam przez ostatnie miesiące czas między domem i dziećmi (w tym najmłodsze skończyło właśnie 2 latka) a pracą w szkole. Na bloga nie …
Zaufanie
W dniach następujących po świętach dochodzi do mnie, że najważniejsze, co po nich zostaje to zaufanie. Zaufać Jezusowi, który się narodził, że mnie nie zostawi. Zaufać Bogu, który stworzył świat, że się o niego troszczy i zatroszczy się aż do końca, mimo przeciwności. Zaufać Duchowi Św. , że mnie poprowadzi prostą ścieżką. Wczoraj, w drugim …
Opowieść z choinką w tle. Zakończenie
W domu, po zaśnięciu synka, tak jak wcześniej ustalili, Jarek z Dominiką zabrali się za rozpakowywanie wcześniej położonych pod swoją choinką podarunków. On otrzymał od żony kamerkę do auta (samochodową), o której kiedyś jej wspominał. Ona dostała od męża lśniącą broszkę w kształcie ważki, jako że lubiła czasami przypinać do bluzki jakieś świecidełko. Na koniec …
Opowieść z choinką w tle. Cz. 9
Gdy dotarli na miejsce babcia Danusia przywitała ciepło dawno niewidzianego wnuczka wraz z rodzicami. Wszystko w niewielkim mieszkaniu było starannie przygotowane: stół obłożony białym obrusem z elegancką zastawą, mała, lecz gustownie przystrojona choinka oraz skrupulatnie wysprzątane wnętrze. Nic dziwnego, że Dominika miała obawy przed goszczeniem u siebie mamy – u niej w domu nigdy nie …
Opowieść z choinką w tle. Cz. 8
Około szesnastej Jarek zaczął pakować do bagażnika wigilijne potrawy przygotowane przez żonę. Mały Nikodem odbywał właśnie swoją popołudniową drzemkę, więc Dominika miała chwilę czasu dla siebie. Usiadła przy gorącej korzennej herbacie i, jak to miała w zwyczaju, zaczęła zastanawiać się nad życiem swoim i swoich bliskich. Myślała o tej drodze, którą już przebyła, dokąd ją …
Opowieść z choinką w tle. Cz. 7
Minęło parę dni. Młodym małżonkom udało się wypełnić wszystkie zadania z przedświątecznej listy „rzeczy do zrobienia”. Dominika ugotowała pyszny bigos, i mimo że wciąż jej stan psychiczny nie był stabilny, kobieta trochę się uspokoiła, mając wsparcie męża i widząc, że przygotowania do świąt idą im całkiem dobrze. Jarek kupił brokatowe bombki, złote i srebrne łańcuchy …
Opowieść z choinką w tle. Cz. 6
Nadal była środa. Po zainicjowanej przez Jarka modlitwie różańcowej Dominika na chwilę poczuła ulgę, jakby ktoś rozluźnił uścisk wokół jej szyi i pozwolił złapać oddech. Wstała, umyła się i korzystając z tego, że mąż z synkiem poszli na spacer, zaczęła ogarniać mieszkanie, by wyglądało w te święta choć trochę schludniej. Do dwunastej pracowała całkiem sprawnie, …






