„Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku.” (Flp 4,12)
Św. Paweł tymi słowami podsumowywał swoją otwartość na różne, zmieniające się warunki życia. Nie chodzi tylko o to, by umieć cierpieć biedę, ale także o to by umieć żyć w bogactwie, a to wcale nie takie łatwe. Ludzie, którzy wygrali w totolotka 6-tkę w większości po kilku latach znów posiadali tyle, co przed wygraną. Łatwo roztrwonić majątek – trudno jest mądrze gospodarować fortuną, a zrobić coś pożytecznego dla innych jeszcze trudniej.
Dlatego nie narzekajmy na brak pieniędzy, bo one mogłyby się okazać większym kłopotem niż pożytkiem. Z kolei mieć za mało też nie jest miło. Gdy trzeba przeliczać każdą złotówkę, brakuje na porządne buty dla dzieci, a o wyjeździe na wakacje można tylko pomarzyć.
Ogólnie chodzi o to, aby umieć wszystko przyjmować, każde warunki życia i te sprzyjające i te trudne. Jedne i drugie pochodzą od Boga. Jedne dają czas wytchnienia, radości, a te drugie uczą nas wytrwałości i hartują.
„Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).


Cóż, pewnych rzeczy się za żadne pieniądze nie kupi…