Codzienność Rozkminy

Szybka myśl

Tak sobie myślę (szybko, bo zajęć nie brakuje przy  najmłodszej latorośli), że do 30-tki funkcjonowałam, jak dziecko. Dziecko, lecz nie w tym pozytywnym, ewangelicznym sensie ufności, zawierzenia, tylko chodzi mi o te cechy, których w dzieciach nie lubimy: egoizm, brak odpowiedzialności.

Bo i jak stać się odpowiedzialnym, gdy rodzice wyręczali mnie lub wcale nie powierzali obowiązków i zadań, poza tymi szkolnymi. W szkole zaspokajałam swoją potrzebę wzrastania, bycia potrzebną. Nic dziwnego, że od najmłodszych lat marzyłam, by zostać nauczycielką (marzenie do połowy spełnione, bo świetliczanka, którą bywałam w przerwach między opieką nad własnymi dziećmi – to wg. mnie „półnauczycielka”).

Wracając do myśli o dorastaniu do odpowiedzialności tak długo – w dzisiejszym świecie wydłużył się moim zdaniem czas adolescencji – dojrzewania. Mniej obowiązków, więcej czasu na rozrywki, hedonistyczny i konsumpcyjny styl życia – oto osiągnięcia naszej cywilizacji. A dojrzałości jest jakby coraz mniej. Dlatego wielu z nas do trzydziestego roku życia jest pod skrzydłami rodziców.

No tak, miało być krótko, a czuję że kwestia osiągania przez nas dojrzałości to temat rzeka. Może ta „szybka myśl” będzie mieć ciąg dalszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *