Codzienność

Przestać analizować

Introwertycy tak już mają, że dużo analizują. Obserwują i analizują. Dzielą włos na czworo. To chyba najlepszy dowód na to, że mam introwertyczną naturę, bo odkąd pamiętam byłam dobrym obserwatorem i analizowałam wszystko, co wokół mnie się działo.

To dobra cecha, bo nie pozwala przejść przez życie bezrefleksyjnie, jednak ma to też minusy. Człowiek zaczyna bardziej przeżywać życie w swojej głowie zamiast naprawdę żyć, doświadczać i smakować tej rzeczywistości, którą daje nam Pan Bóg. Żyje też bardziej życiem innych zamiast skupić się na sobie.

Dlatego doszłam, w połowie życia, do momentu, w którym nie chcę już tak dużo analizować, przemyśliwać, rozważać wszystko naokrągło, ale zacząć żyć, śmiać się i płakać, nie zastanawiając się czy to źle czy dobrze, dlaczego i po co. Zacząć żyć!

W końcu wielu twierdzi, że życie zaczyna się po czterdziestce.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *