Codzienność

Dlaczego piszemy?

Jesienny okres sprzyja pisaniu. Podczas gdy na dworze zimno i szaro, to w domowym cieple, przy kubku kawy i kawałku chałwy (tu wstaw swój ulubiony napój i deser) rodzi się chęć pisania. Zagłębiamy się w swój wewnętrzny świat, opisujemy nasze przeżycia i uczucia – te miłe i te nieprzyjemne.

Częściej skupiamy się na pisaniu o doświadczeniach trudnych, przykrych dla nas, bo nazwanie ich pomaga oswoić lęk. To, co boli, przeraża ubrane w słowa nie jest już takie straszne, jak to, co nienazwane. J. R. R. Tolkien w swoim dziele „Silmarillion” pisał tak:

Tak to już jest, że o życiu radosnym i szczęśliwym nie ma wiele do powiedzenia, póki się ono nie skończy. (…) dopiero wtedy, gdy są [piękne dzieła, przyp. autora] zagrożone lub na zawsze zniszczone, zaczyna się je opiewać w pieśniach.

Ja sama często podkreślałam w swoich zapiskach, że piszę, żeby nie zwariować, by oswoić nieprzyjazną rzeczywistość. Czasami myślę, że jestem zbyt skomplikowana, żeby nie pisać.

Jakiś czas temu na portalu Deon.pl pojawiła się rozmowa z psycholog i autorką na temat terapeutycznej wartości prowadzenia dziennika. Artykuł nosił tytuł „Pisanie mnie uratowało”.

Gdybym nie zaczęła pisać jako młoda dziewczyna – jeszcze w podstawówce – i gdybym później nie kontynuowała tego w okresie dojrzewania i młodości, rozsypałabym się psychicznie.

– przyznała w wywiadzie autorka książki „Siedem spotkań”.

A Ty, drogi czytelniku, czy piszesz? Jeśli tak, to dlaczego?

Fot. Pixabay

2 Replies to “Dlaczego piszemy?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *