Codzienność

Intro a ekstrawertyzm

W czerwcu to pierwszy mój wpis. Sęk w tym, że czuję się przebodźcowana. Dużo słońca, długie i po sam brzeg wypełnione aktywnością dni oraz pobudzone letnią pogodą i perspektywą wakacji dzieci.

Cóż, ekstrawertycy są pewnie w swoim żywiole. Coś się ciągle dzieje, ludzie wychodzą z domów, zaczepiają i zagadują. Ekstra w takim klimacie ożywa, ładuje się, rzec można – odpoczywa.

A introwertyk (w 20% mniejszości w całej populacji, jak oszacowały mądre głowy) czuje się po prostu zmęczony. Ja, na przykład, najlepiej odpoczywam, gdy jestem sama.

cdn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *