Rozkminy

Dlaczego piszę bloga?

W październiku część wpisów poświęciłam tematowi pisania. Zastanawiałam się dlaczego w ogóle piszemy, przyjrzałam się kwestii pisania wierszy i okolicznościom przyrody, które sprzyjają poetom. A teraz chciałabym pomyśleć (i ubrać myśli w słowa), czemu zaczęłam pisać tego bloga.

Blog to skrót od „web log”, to rodzaj sieciowego dziennika. Od swoicj nastoletnich lat pisałam dziennik. Najpierw był to dziennik duchowy, na wzór „Dziejów duszy” św. Teresy z Lisieux, z biegiem lat przybierał różne formy. Niekoniecznie były to codzienne zapiski (jak wskazuje sama nazwa dziennik), ale notowanie tego, co mi w duszy i sercu gra. Od kilku lat moje zapiski dotyczą rodziny, którą założyłam, czasem przybierając formę kroniki.

Pomysł na blog pojawił się już parę lat temu, ale dopiero w minione wakacje przybrał realne kształty i tak oto tu jestem. Stało się to w wyniku splotu kilku wydarzeń, spotkania pewnej osoby (która też tu, w blogosferze deon.pl, jest). Jednak o tym napiszę, mam nadzieję, przy innej okazji.

Czemu piszę na tych blogowych stronach? Z pozoru wydaje się, że piszę dla kogoś, by ktoś przeczytał, przemyślał, może zaszczycił komentarzem. Jednak bardziej to dla mnie, bo przez to pisanie, składanie dryfujących po głowie myśli, poznaję lepiej siebie. A jeśli ktoś ze mną tę „chwilę myśli” podzieli, to cieszę się.

Cieszę się też samym aktem pisania, chociażby krótkiego wiersza, „rozkminy” (czyli dociekania) czy świadectwa. Sprawia mi frajdę szukanie odpowiedniego zdjęcia do nowego wpisu, nadawanie tytułu, tagowanie. Za tę możliwość tworzenia czegoś w sieci jestem  wdzięczna deonowi i Temu, który nad deonem i całym netem stoi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *