Maryjo, Ty jesteś matką też,
Wiesz, co znaczy wylać wiele łez,
Z miłością do dzieci budzić się, gdy dnieje,
Z sercem pełnym troski zasypiać, gdy ciemnieje.
A gdy dziecko już samo próbuje iść dalej
Przez życie, które dobry Bóg mu daje,
My, matki, czuwamy nad jego krokiem,
Chowając się za szarym, błękitnym obłokiem
Trzymamy je za rękę, jeśli nam pozwoli,
Zza obłoku szepcąc: Powoli, powoli

